Grill nad Lubikowem
August 1st, 2009
No comments
Sobotnia pogoda jednoznacznie dawała do zrozumienia jak spędzić dzisiejszy dzień. Jak tylko Martyna skończyła poranną drzemkę i zjadła drugie śniadanie ruszyliśmy nad Lubikowo, gdzie czekały na nas przygotowane wcześniej smakołyki. Obżarstwu nie było końca. Niestety woda była za zimna, żeby się w niej zamoczyć a może to moje stare kości inaczej już odbierają temperaturę wody