Boże Narodzenie 2010
To już kolejne – trzecie święta naszej pociechy. Martynka przygotowywała się do nich już od kilkunastu dni. Paradowała po domu w stroju Mikołaja, przeglądała książeczki o świętach i Mikołaju – siedziała nawet do późnego wieczora i pomagała ubierać choinkę. Tak pięknie udekorowanego drzewka jeszcze nie mieliśmy – to nic, że wszystkie bombki wisiały praktycznie obok siebie, ale i tak zabawa była przednia. Jak Martynka zasnęła to mama poprawiła wszystko.
Z góry dziękujemy za wspaniałe prezenty, z których największym wzięciem cieszył się chyba rowerek.

